Dzięki Szeptom - wywiad z M. Adamkowiczem
31.08.2010

Wiele z tych postaci przypomina mi ważne problemy społeczne i historyczne podnoszone przez lata, a to że ktoś miał dziadka w Wehrmachcie, a to że losy Niemców i Polaków przeplatały się przez wiele pokoleń. Czy chciał Pan poprzez swoje opowiadania zamknąć usta wszystkim, którzy zdawali się nie dostrzegać złożoności swoich losów - gdańszczan, bydgoszczan, torunian? - pyta Karina Obara z Gazety Pomorskiej.

Nie miałem aż takich aspiracji - odpowiada Marek Adamkowicz. Opowiadania zawarte w książce po prostu oddają pomorską rzeczywistość ostatnich kilkudziesięciu lat. Dla nas, gdańszczan czy patrząc szerzej - Pomorzan, są to sprawy dość znane i oczywiste. Cieszę się jednak, że otrzymałem wiele sygnałów od czytelników z głębi Polski, którzy mówili, że dzięki Szeptom zaczęli inaczej patrzeć na nasz region i jego skomplikowaną historię.