Libertyn na tropie
02.09.2010

Największą zaletą Konklawe jest bez wątpienia ciekawie przedstawiony i od razu przypadający czytelnikowi do gustu główny bohater - pisze Marzena Gawlak na Zbrodni w Bibliotece.

Riziero z pewnością znajdzie uznanie wśród sympatyków literatury płci obojga. Z jednej strony jest to postać godna podziwu, z drugiej zaś nieco szalona i niespokojna dusza. Prawy, odważny i szlachetny kawaler pozwala sobie czasem na drobne grzeszki, szczególnie jeśli chodzi o pociąg do atrakcyjnych kobiet. Cóż, być może czego innego można by się było po nim – jako pracowniku Kurii i bratu wysoko postawionego kapłana – spodziewać, jednak te jego drobne „występki” dodają powieści libertyńskiej pikanterii i niejednokrotnie powodują wesołość czytelnika.