Piotr Schmandt bowiem w tak plastyczny i sugestywny sposób odmalował przed oczami czytelnika portret przedwojennego Gdańska z jego klimatem miasta stojącego na progu wojny, że wręcz czuje się go podczas lektury. Tym samym stwierdzić muszę, iż „Gdański depozyt” spełnił pokładane w nim oczekiwania.